Jabra BT 2070 - bezprzewodowo, lekko i wygodnie
Kolejny opis sprzętu. Dzisiaj padło na nowy nabytek - słuchawkę Bluetooth Jabra BT2070. Wiadomo - prawko i te sprawy - dla wygody i dla bezpieczeństwa… Dobra - a tak szczerze, to dlatego, żeby nie zapłacić
Czemu akurat ta? Przede wszystkim skusiła mnie cena - na allegro nowa kosztowała (sic!) 20 pln. Później szybkie obeznanie się w temacie - co to za cudo (za wiele tego nie ma na temat tej słuchawki) i zakup.
Co w opakowaniu?
Otwierając pudełeczko widzimy słuchawkę, dwa pałąki do “zawieszenia” w uchu, ładowarkę i jakieś papiery. Więcej nam chyba nie potrzeba - urządzenie jest banalne w użytkowaniu.
Pierwsze wrażenie
Pierwsze spojrzenie? Mhm… Małe. Drugie? Bardzo małe. Szczerze mówiąc to zastanawiałem się jak to może działać…
Obsługa i użytkowanie
Moja słuchawka nie chciała się włączyć zaraz po wyjęciu z pudełka - nie wiem dlaczego. Litowa bateria to powinna być naładowana chociaż częściowo. Owa była pusta (może czar Poczty P.). Po pierwotnym ładowaniu (producent podaje, że dwie godziny) odpalamy - trzeba przytrzymać kółeczko. Biała obwoluta świeci - można parować. Klasyczny kod 0000 w telefonie i lampka już nie świeci, lecz miga - dobry znak. Aby ponownie wejść w tryb parowania należy przy włączaniu słuchawki trzymać guzik “kółko” przez 5 sec. aż będzie świecić ciągłym światłem.
W trybie czuwania lampka po minucie przestaje migać - oszczędzanie energii czy jak mu tam. Teraz gdy chcemy odebrać połączenie wciskamy środkowy guzik. Do odrzucenia trzeba przytrzymać. Po dwukrotnym kliknięciu aparat wybiera ostatni numer z połączeń (zależnie od aparatu, ale w większości tak jest). Wycięte w plastiku znaczki + i - służą do ustalania głośności. Trochę ciężko je wciskać, ale może się wyrobią.
Słuchawka przez swoje wymiary i wagę jest bardzo przyjemna w noszeniu. Można zakładać w ucho bezpośrednio lub z pałąkiem (dwa w zestawie - różne rozmiary). Oczywiście lewa lub prawa strona.
Jakość rozmów
Mikrofon zbiera bardzo ładnie, dźwięk czysty, bez trzasków, szumów itp. Zasięg jest zadowalający (przynajmniej u mnie w połączeniu z pda HTC) - można chodzić po domu, a komórka na ładowarce.
Zasilanie
Nie wiem ile trzyma dokładnie, ale trzeci dzień już po kilka godzin w czuwaniu, po 30 minut rozmowy i jak na razie oki. Jedno co mnie wkurzyło niezmiernie - złącze ładowarki. Jakby nie można było zrobić standardowego złącza miniUSB tylko jakieś autorskie coś. Ładowarka daje 5V (czyli tak jak USB) więc można (tak jak ja) zrobić przeróbkę i z jednej ładowarki ładować kilka urządzeń na różne wejścia. To już w innym wpisie…
Podsumowanie
Z czystym sumieniem polecam - dla wygody, zdrowia, bezpieczeństwa i kieszeni. Jeżeli ktoś potrzebuje to za takie pieniądze nie ma się co zastanawiać. Nie widzę sensu w przepłacaniu za jakieś “cuda techniki” finlandzkich producentów…


















Komentarze
Witam !
wszystko co w/w opisie potwierdzam
właśnie przed chwilą dokonałem parowania z moim Samsungiem Monte i działa super,miałem to samo musiałem najpierw naładowac ale działa polecam
Pozdrawiam !